sobota, 27 lutego 2010
piątek, 26 lutego 2010
PZL-49 "Miś"
Już na początku 1937 roku inżynier Jerzy Dąbrowski otrzymał od Dowództwa Lotnictwa zlecenie na opracowanie projektu wstępnego dwusilnikowego średniego bombowca, który miał się stać w przyszłości następcą dopiero co skonstruowanego samolotu PZL-37 "Łoś". Taka procedura, polegająca na rozpoczynaniu prac nad nowym samolotem już w chwili ukończenia poprzedniego, zapewniła by polskiemu lotnictwu praktycznie ciągły dostęp do najnowocześniejszego sprzętu.
Zespół konstrukcyjny kierowany przez Dąbrowskiego, w skład którego wchodzili m.in. inżynierowie Piotr Kubicki i Stanisław Kot, przystąpił do prac nad projektem nowego bombowca w 1938 roku. Samolot - oznaczony PZL-49 i nazwany "Miś" - miał być bezpośrednim rozwinięciem "Łosia" i przypominał go ogólną koncepcją aerodynamiczną. Przewidywano jednak uzyskanie znacznie wyższych osiągów i większych możliwości bojowych. Był to wolnonośny dwusilnikowy dolnopłat z zakrytymi kabinami czteroosobowej załogi, chowanym podwoziem i podwójnym usterzeniem pionowym. Do jego napędu przewidywano silniki gwiazdowe o mocy rzędu 884-1178 kW (1200-1600 KM). Gdy w maju 1938 roku finalizowano z brytyjską firmą Bristol umowę licencyjną na produkcję w PZL Wytwórni Silników nr 1 (PZL WS 1) silników bezzaworowych typu "Hercules" IM, to one właśnie zostały wzięte pod uwagę jako napęd podstawowej wersji "Misia". Samolot PZL-49 różnił się od PZL-37 także zmodyfikowanym uzbrojeniem obronnym. W miejsce górnego otwartego stanowiska strzeleckiego postanowiono zainstalować wysuwaną, obrotową wieżyczkę strzelecką konstrukcji Dąbrowskiego, a w miejsce dolnego stanowiska - wysuwaną z kadłuba pod ciężarem strzelca gondolę, tzw. "kołyskę" (podobną do zastosowanej w jednosilnikowym PZL-46 "Sum"). Nie rozstrzygnięto ostatecznie uzbrojenia wieżyczki strzeleckiej, a wśród rozpatrywanych wariantów były m.in. działka kalibru 20 mm typu Oerlikon FFS lub polskie FK wzór 38 albo baterie czterech lub sześciu karabinów maszynowych. Uzbrojenie bombowe o masie maksymalnej do 3000 kg umieszczone było - podobnie jak w "Łosiu" - w komorach bombowych w kadłubie i centropłacie.
Ze względu na wzrost masy startowej wzmocnieniu uległa konstrukcja nośna samolotu. Nadal jednak blisko 50% części miało być wspólnych z samolotem PZL-37 "Łoś". O ile zewnętrzne części płatów pozostały prawie niezmienione, to centropłat był całkiem nowy, z pogłębioną komorą bombową i prostą krawędzią spływu, bez charakterystycznych dla "Łosia" wydłużonych spływów przykadłubowych. Wydłużeniu i poszerzeniu uległ kadłub maszyny. Zwiększono również nieznacznie powierzchnie stateczników pionowych. Podwójne koła podwozia głównego - według wzoru opatentowanego przez inżyniera Kubickiego - chowane były do gondol silnikowych w kierunku do przodu. Chowane było także kółko ogonowe. Na bombowcu zastosowano integralne zbiorniki paliwa w skrzydłach, a dodatkowe zbiorniki mogły być montowane w komorze bombowej.
Zdjęcie: http://www.samoloty.ow.pl/rys/rys045.jpg
Szczegółowy projekt PZL-49 opracowano już w pierwszej połowie 1938 roku, ale na przeszkodzie w jego ostatecznym ukończeniu stanęły... wymiary francuskich bomb lotniczych, które przewidywano na uzbrojenie bombowca. Najpierw konstruktorzy mieli problemy z uzyskaniem wymiarów tych bomb, a potem otrzymane wymiary i masy okazały się nie do zaakceptowania w projekcie. Ostatecznie projekt ukończono, a o gabarytach bomb miał zadecydować samodzielnie Dział Uzbrojenia wytwórni PZL.
W sierpniu 1938 roku Dowództwo Lotnictwa zamówiło w wytwórni Bristol trzy wzorcowe silniki typu "Hercules" IM, z planowaną dostawą do PZL na maj-czerwiec 1939 roku. Jednak na początku 1939 roku zamówienie zmieniono na trzy silniki w mniej zawodnej wersji "Hercules" II o mocy maksymalnej 1013 kW (1375 KM). Miały one dotrzeć do Polski we wrześniu 1939 roku. Tymczasem na wiosnę 1939 roku firma Bristol zaoferowała Polsce jeszcze mocniejsze silniki w wersji "Hercules" III z kompletną instalacją zawierającą silnik wraz z osłoną, układem chłodzenia i wydechu spalin oraz niezbędnym osprzętem (tzw. "kapsuła mocy" - power-egg). Pierwotne zamówienie Dowództwa Lotnictwa uległo więc dalszej rewizji, tym razem na trzy silniki typu "Hercules" III z opcją na dalsze 15 sztuk. Równocześnie PZL WS 1 podjęła przygotowania do uruchomienia produkcji licencyjnej tych silników.
Pod koniec 1938 roku lub na początku 1939 roku w Wytwórni Płatowców nr 1 zakładów PZL (PZL WP 1) rozpoczęto wstępne przygotowania do budowy pierwszych drobnych podzespołów dla dwóch prototypów samolotu PZL-49 "Miś". Dodatkowo na początku 1939 roku wykonano makietę kadłuba samolotu w skali 1:1 z kawałkiem lewego skrzydła w celu sprawdzenia rozplanowania kabiny i rozmieszczenia wyposażenia. Na jesieni 1939 roku zamierzano przeprowadzić próby statyczne elementów pierwszego egzemplarza PZL-49/I, natomiast drugi prototyp PZL-49/II miał stanowić wzorzec dla pierwszej wersji seryjnej PZL-49A "Miś" A z silnikami typu PZL-Bristol "Hercules" III. Konstruktorzy bombowca planowali także jego wersję eksportową, napędzaną francuskimi 14-cylindrowymi silnikami gwiazdowymi typu Gnôme-Rhône 14N-50/51 (lewo- i prawoobrotowe) o mocy po 1031 kW (1400 KM) i również francuskimi śmigłami. Zakłady PZL podjęły starania o uzyskanie wstępnego zamówienia produkcyjnego i w lecie 1939 roku planowano przeniesienie biura konstrukcyjnego i produkcji "Misia" do PZL Wytwórni Płatowców nr 2 (PZL WP 2) w Mielcu. Jednak budowa nowego bombowca dla polskiego lotnictwa nie była jeszcze wówczas przesądzona i tempo prac nad samolotem znacząco spadło. W sierpniu 1939 roku nowy terminarz prac przewidywał oblatanie pierwszego prototypu PZL-49/I dopiero latem 1940 roku. W przypadku podjęcia produkcji seryjnej pierwsze samoloty mogły więc trafić do jednostek liniowych nie wcześniej niż około 1942 roku. Nie wiadomo jednak, czy nie były to zbyt optymistyczne założenia, bowiem w chwili wybuchu wojny szczegółowy projekt konstrukcyjny samolotu nie był jeszcze całkowicie zakończony.
Tymczasem wybuch wojny we wrześniu 1939 roku przekreślił ostatecznie wszelkie ewentualne plany związane z rozwojem i produkcją"Misia". Istniejące rysunki techniczne bombowca zostały ewakuowane z PZL WP 1 do prywatnego mieszkania Jerzego Dąbrowskiego przy ulicy Belgijskiej w Warszawie, a następnie spalone przez żonę konstruktora podczas oblężenia Warszawy przez Niemców, aby nie dostały się w ręce agresora.
Dane taktyczno-techniczne wersji PZL-49A "Miś" A (projektowane, przybliżone):
Konstrukcja: dwusilnikowy czteromiejscowy dolnopłat wolnonośny z zakrytymi kabinami i trójkołowym chowanym podwoziem z kółkiem ogonowym (koła główne zdwojone). Konstrukcja całkowicie metalowa. Usterzenie wolnonośne z podwójnymi statecznikami pionowymi. Zapas paliwa 1600 litrów.
Wymiary
rozpiętość ok. 18,00 m (wg [3] 17,93 m, wg [5] i [6] 18,20 m)
długość ok. 14,50 m (wg [1] i [3] 14,30 m, wg [5] [6] 14,40 m)
wysokość 4,80 m
powierzchnia nośna 55,00 m2 (wg [1] i [3] 53,50 m2, wg [5] i [6] 53,00 m2)
Masy
masa własna 6500 kg (wg [1], [5] i [6] 6250 kg)
masa użyteczna 5000 kg (wg [1], [5] i [6] 5250 kg)
masa startowa 11500 kg
Obciążenia
obciążenie powierzchni nośnej 209,09 kg/m2
obciążenie mocy około 5,48 kg/kW (4,04 kg/KM)
Osiągi
prędkość maksymalna 520 km/h
zasięg 2000 km
zasięg maksymalny 3000 km
Napęd: dwa 14-cylindrowe silniki gwiazdowe w układzie podwójnej gwiazdy, chłodzone powietrzem, typu PZL-Bristol "Hercules" III (zobacz przypis 1) o mocy startowej maksymalnej po 1005-1050 kW (1365-1425 KM) i mocy nominalnej po 829-862 kW (1125-1170 KM) każdy, napędzające metalowe 3-łopatowe śmigła przestawialne typu De Havilland lub PZL-Hamilton Standard
Uzbrojenie: dwa sprzężone ruchome karabiny maszynowe kalibru 7,9 mm typu PWU wzór 37 (tzw. "szczeniak") w przednim stanowisku strzeleckim, dwa sprzężone ruchome karabiny maszynowe kalibru 7,9 mm typu PWU wzór 37 w dolnym stanowisku strzeleckim w wysuwanej gondoli podkadłubowej (tzw. "kołysce"), jedno ruchome działko kalibru 20 mm typu Oerlikon FFS lub FK wzór 38 lub cztery sprzężone ruchome karabiny maszynowe kalibru 7,9 mm typu PWU wzór 37 w wysuwanej obrotowej wieżyczce strzeleckiej na grzbiecie kadłuba (zobacz przypis 2) oraz bomby o masie maksymalnej do 3000 kg (wg [1] 2500 kg, wg [4] i [5] 2600 kg) w komorach bombowych w kadłubie i centropłacie
Załoga: 4 osoby (pilot/nawigator + obserwator/bombardier/strzelec + radiooperator/strzelec + strzelec)
Wytwórnia: Państwowe Zakłady Lotnicze (PZL), Warszawa, Polska
Produkcja: tylko projekt + makieta
PZL "Łosoś"
W połowie 1939 roku w Naczelnym Dowództwie Lotnictwa powstała koncepcja budowy kilku samolotów bojowych z nowymi francuskimi silnikami rzędowymi typu Hispano-Suiza 12Z (HS-89ter), których licencję na produkcję w Polsce zamierzano zakupić. Spodziewano się, że znacząco poprawi to ich osiągi w porównaniu z budowanymi dotąd samolotami z silnikami gwiazdowymi. Tym bardziej, że optymistycznie zakładano - w ślad za francuskimi konstruktorami - iż silnik ten osiągnie w niedalekiej przyszłości moc rzędu 1400-1600 KM. W ten sposób za około dwa-trzy lata polskie lotnictwo otrzymałoby samoloty w niczym nie ustępujące analogicznym konstrukcjom zagranicznym.
Prace nad projektami aż czterech nowych samolotów podjęto w biurze konstrukcyjnym Państwowych Zakładów Lotniczych. Dwa z nich miały być rozwinięciami istniejących konstrukcji, a dwa kolejne zupełnie nowymi samolotami. Zespół inżyniera Wsiewołoda Jakimiuka przystąpił wówczas do opracowania projektu myśliwca PZL-56 "Kania", będącego modyfikacją PZL-50 "Jastrząb". Inżynierowie Franciszek Misztal i Tadeusz Tarczyński rozpoczęli prace nad projektem dwusilnikowego pościgowca PZL-54 "Ryś", będącego powiększoną i zmodyfikowaną wersją PZL-48 "Lampart". Inżynier Jerzy Dąbrowski - twórca m.in. słynnego bombowca PZL-37"Łoś" oraz jego następcy PZL-49 "Miś" - rozpoczął na początku sierpnia 1939 roku opracowywanie projektu wstępnego nowoczesnego samolotu myśliwskiego PZL-62. Natomiast w zespole inżyniera Stanisława Praussa rozpoczęto wstępne studium samolotu szturmowego i bombowego nurkującego zupełnie nowej koncepcji.
W tym czasie zespół inżyniera Praussa zakończył prace nad samolotem liniowym PZL-46 "Sum" i maszyna została zakwalifikowana do produkcji seryjnej. W związku z tym przystąpiono do wstępnych prac projektowych nad dwoma specjalizowanymi samolotami, które miały być nowocześniejszymi następcami "Suma". Pierwszym z nich był samolot szturmowy i bombowy nurkujący nazwany "Łosoś"(brak liczbowego oznaczenia typu), a drugim samolot rozpoznawczy dalekiego zasięgu, projektowany przez inżyniera Tadeusza Sołtyka (brak nazwy i numeru typu - zobacz przypis 1). Jak wynika z listów Stanisława Praussa do Edwarda Malaka - autora znakomitej książki [1] - "Łosoś" miał być samolotem przeznaczonym do ataków szturmowych na cele naziemne i bombardowania z lotu nurkowego. Przewidywano go jako wyposażenie eskadr lekkich bombowców (bombowców nurkujących), które - w myśl planów rozbudowy polskiego lotnictwa wojskowego (zobacz także tutaj) - zamierzano utworzyć na bazie likwidowanego lotnictwa liniowego i wyraźnie oddzielić od eskadr rozpoznawczych.
"Łosoś" - według słów konstruktora S. Praussa - "...nie był jeszcze sprecyzowany i był raczej wprowadzeniem typu między jednomiejscowym myśliwcem, a dwusilnikowym samolotem typu "Lampart"..." [1]. Samolot miał mieć metalową konstrukcję, zakrytą kabinę załogi i chowane podwozie z kółkiem ogonowym. Jego układ konstrukcyjny był zapewne wzorowany w jakimś stopniu na koncepcji "Suma", jednak "Łosoś" miał być mniejszy od niego i mieć pojedyncze (klasyczne) usterzenie. Natomiast ze względu na większą moc silnika byłby zapewne znacznie potężniej uzbrojony od "Suma" i charakteryzowałby się dużo lepszymi osiągami. Wiadomo też, że nowy samolot miał być pozbawiony podkadłubowej tzw. "kołyski", na co zgodę wyraziło już lotnictwo wojskowe. Nie wiadomo jednak, czy automatycznie oznaczało to rezygnację z dolnego stanowiska strzeleckiego. Nie są bowiem znane szczegółówe informacje na temat uzbrojenia samolotu, ale zamierzano zapewne zastosować kilka strzelających do przodu karabinów maszynowych (dla ostrzeliwania celów naziemnych w locie nurkowym lub koszącym) oraz co najmniej jedną bombę podczepianą na zewnętrznym zaczepie pod kadłubem (zrzucaną w locie nurkowym). Drugi członek załogi (strzelec) miałby z pewnością do dyspozycji jeden lub dwa ruchome karabiny maszynowe w tylnym górnym stanowisku, a być może i podobne uzbrojenie w stanowisku dolnym. Nie jest wykluczone, że uzbrojenie ofensywne samolotu tworzyłoby także działko, np. kalibru 20 mm, gdyż przewidziany do napędu bombowca silnik Hispano-Suiza umożliwiał jego zabudowę pomiędzy blokami cylindrów. Więcej szczegółów na temat uzbrojenia i konstrukcji samolotu brak.
Wydaje się, że samolot PZL "Łosoś" był jednym z ostatnich samolotów bojowych projektowanych w Polsce na zlecenie lotnictwa wojskowego przed wybuchem wojny we wrześniu 1939 roku. Pozostał jedynie na etapie projektu wstępnego, podobnie jak i inne samoloty opracowywane w tym samym czasie. I podobnie jak one miał chyba nikłe szanse na realizację, a powodem tego był silnik Hispano-Suiza, który w owym czasie - w modelach 12X czy 12Y - osiągał moc zaledwie około 800 do 1100 KM. Małe były szanse, by udało się w trakcie jego rozwoju osiągnąć zakładane 1400-1600 KM, a jeśli nawet, to zapewne dopiero około 1942 roku [1]. Taki silnik byłby więc dostępny w Polsce może w połowie lat 40-tych co oznacza, że "Łososia" spotkałby ten sam los, co kilka lat wcześniej pościgowego PZL-38 "Wilk" - brak odpowiedniego silnika. Natomiast zainstalowanie słabszego silnika rzędowego, o mocy około 1000 KM, z całą pewnością obniżyłoby projektowane osiągi bombowca.
Dane taktyczno-techniczne (projektowane):
Konstrukcja: jednosilnikowy dwumiejscowy dolnopłat (?) wolnonośny z zakrytymi kabinami załogi i trójkołowym chowanym podwoziem z kółkiem ogonowym. Konstrukcja całkowicie metalowa. Usterzenie klasyczne, wolnonośne.
Wymiary
brak danych - nieco mniejsze od samolotu PZL-46 "Sum"
Masy
brak danych
Obciążenia
brak danych
Osiągi
brak danych
Napęd: jeden 12-cylindrowy silnik rzędowy w układzie V, chłodzony cieczą, typu Hispano-Suiza 12Z o spodziewanej mocy około 1030-1177 kW (1400-1600 KM), napędzający 3-łopatowe metalowe śmigło przestawialne
Uzbrojenie: brak danych (prawdopodobnie dwa-cztery stałe karabiny maszynowe kalibru 7,9 mm typu PWU wzór 36 (?) w skrzydłach i/lub kadłubie, być może jedno działko kalibru 20 mm w przodzie kadłuba (strzelające przez oś śmigła), prawdopodobnie jeden (podwójny ?) ruchomy karabin maszynowy kalibru 7,9 mm typu PWU wzór 37 (tzw. "szczeniak") w stanowisku strzeleckim w tylnej kabinie, być może także drugi taki sam ruchomy karabin maszynowy w stanowisku strzeleckim w dolnej części kałuba oraz bomby na zewnętrznych zaczepach pod kadłubem i/lub skrzydłami)
Załoga: 2 osoby
Wytwórnia: Państwowe Zakłady Lotnicze (PZL), Warszawa, Polska
Produkcja: tylko projekt